„Sex markery – czyli dlaczego mężczyzna widzi ciało, zanim usłyszy duszę”

 


„Sex markery – czyli dlaczego mężczyzna widzi ciało, zanim usłyszy duszę”

W świecie relacji damsko-męskich krąży wiele mitów. Kobiety lubią powtarzać, że mężczyźni zakochują się w osobowości, w inteligencji, w „ciekawej rozmowie”. Brzmi pięknie, ale brutalna prawda jest taka, że zanim facet w ogóle otworzy usta, żeby się odezwać, jego mózg już dawno ocenił kobietę na podstawie jej wyglądu. I to właśnie sex markerydecydują o tym, czy kobieta zostanie zauważona, czy przejdzie niezauważona.

Sex markery to nic innego jak biologiczne sygnały, które natura zaszyła w kobiecym ciele i zachowaniu. Facet nie musi być biologiem ani psychologiem, żeby na nie reagować,  to się dzieje automatycznie. Talia węższa niż biodra? Wskazuje na płodność. Pełne usta i jędrna skóra? Sygnalizują młodość i zdrowie. Długie, błyszczące włosy? Oznaka dobrej kondycji. Nawet sposób poruszania się czy ton głosu potrafią krzyczeć do męskiego instynktu: „Jestem atrakcyjna, wybierz mnie!”.

I tutaj warto uderzyć w sedno. Kobiety często próbują wmówić sobie, że „charakter jest ważniejszy od wyglądu”. Owszem, charakter może utrzymać relację, ale to wygląd ją w ogóle otwiera. Nikt nie zaczyna randki od CV osobowości. Mężczyzna musi najpierw poczuć fizyczny impuls, a dopiero później jest przestrzeń na całą resztę.

Dlaczego tak jest? Bo mężczyźni od setek tysięcy lat byli zaprogramowani do jednego: wybierać partnerki, które dawały największe szanse na zdrowe potomstwo. Dziś kobieta może mieć doktorat, wysoką pozycję w korporacji i konto wypełnione zdjęciami z egzotycznych podróży,  ale jeśli nie ma sex markerów, nie będzie w męskich oczach atrakcyjna. Smutne? Może. Ale tak działa natura, a z naturą nikt jeszcze nie wygrał.

Co ciekawe, kobiety same doskonale wiedzą, jak sex markery działają. Dlatego malują usta, powiększają oczy makijażem, wybierają sukienki podkreślające talię, ćwiczą pośladki na siłowni. Wszystko po to, by wysłać w świat sygnał: „jestem wartościowa genetycznie”. Nie robią tego dla siebie,  choć tak lubią mówić, tylko po to, by mężczyźni spojrzeli i zareagowali.


Podsumowując: 

Sex markery to waluta kobiecej atrakcyjności. To one sprawiają, że facet się odwraca, że zaczyna rozmowę, że w ogóle daje kobiecie szansę. Charakter, inteligencja, empatia,  to miłe dodatki. Ale zawsze są po. I choć można udawać, że jest inaczej, prawda jest niezmienna: mężczyźni najpierw widzą ciało, a dopiero później duszę.