Śląsk Wrocław rozgromił Polonię Warszawa. Hat-trick Marjanaca na wyjeździe - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl
![]() |
| Fot. Adriana Ficek |
Śląsk Wrocław pewnie pokonał na wyjeździe Polonię Warszawa 4:0 w meczu 28. kolejki Betclic 1 Ligi. Największym bohaterem spotkania został Luka Marjanac, który trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. Wynik przypieczętował Piotr Samiec-Talar.
Dla wrocławian było to bardzo ważne spotkanie w końcówce sezonu. Do rozegrania pozostało już tylko siedem kolejek, a każdy punkt może mieć kluczowe znaczenie w walce o najwyższe cele. Śląsk przyjechał do Warszawy po serii sześciu meczów bez porażki i chciał ją przedłużyć. Polonia z kolei szukała przełamania po słabszym okresie i liczyła na powrót do gry o czołowe miejsca.
Trener Ante Simundza nie zdecydował się na zmiany w wyjściowym składzie. Na murawę stadionu przy Konwiktorskiej wybiegła dokładnie ta sama jedenastka, która tydzień wcześniej zaprezentowała się w meczu z Pogonią Siedlce.
Przed pierwszym gwizdkiem nie zabrakło poruszającego momentu. Obie drużyny uczciły pamięć Jacka Magiery, zmarłego tego samego dnia byłego trenera Śląska, który poprowadził wrocławski zespół do wicemistrzostwa Polski. Piłkarze WKS-u wyszli na boisko w symbolicznych koszulkach z jego inicjałami.
Początek meczu był wyrównany. Śląsk próbował budować akcje w ataku pozycyjnym, ale to gospodarze jako pierwsi poważniej zagrozili bramce Michała Szromnika. Bramkarz gości interweniował jednak pewnie. W 10. minucie dobra akcja Śląska mogła przynieść prowadzenie, lecz Piotr Samiec-Talar nie zdołał zakończyć jej golem.
Wynik otworzył Luka Marjanac. W 17. minucie Jorge Yriarte dobrze urwał się prawą stroną po efektownym zagraniu piętką Samca-Talara, a następnie posłał piłkę w pole karne. Ta odbiła się jeszcze od nogi wbiegającego Marjanaca i wpadła do siatki.
Po stracie gola Polonia ruszyła do odrabiania strat i przez dłuższy czas spychała Śląsk do defensywy. Wrocławianie przetrwali jednak trudniejszy fragment spotkania. Przed przerwą sami mogli podwyższyć prowadzenie, ale po szybkiej akcji Przemysław Banaszak trafił jedynie w boczną siatkę.
Po zmianie stron gospodarze znów starali się narzucić swoje warunki. Kilka razy zrobiło się groźnie pod bramką Śląska, jednak drużyna z Wrocławia zdołała wyjść z opresji bez straty gola. Z czasem goście odzyskali kontrolę nad wydarzeniami na boisku, a kluczowy okazał się fragment po godzinie gry.
W 64. minucie, po rzucie rożnym i przedłużeniu akcji przez Yehora Matsenkę, Marjanac po raz drugi pokonał bramkarza Polonii. Cztery minuty później było już 3:0. Tym razem napastnik Śląska wykorzystał prostopadłe podanie Samca-Talara i skompletował hat-tricka.
Śląsk nie zamierzał się zatrzymywać. W 79. minucie Michał Rosiak posłał długie podanie do Samca-Talara. Kapitan gości miał dużo miejsca, spokojnie opanował piłkę i pewnym strzałem ustalił wynik meczu na 4:0.
Polonia po serii ciosów nie była już w stanie wrócić do gry. Śląsk odniósł wysokie, w pełni zasłużone zwycięstwo i dopisał do swojego dorobku bardzo ważne trzy punkty.
W kolejnym spotkaniu zespół Ante Simundzy zagra 18 kwietnia o godz. 13:00 na Tarczyński Arenie ze Zniczem Pruszków.
Źródło: Śląsk Wrocław, autor relacji: Zofia Di Feliciantonio, fot. Adriana Ficek
