Blizna może być źródłem bólu w całym ciele. Patrycja z Pro Medis tłumaczy, kiedy warto zgłosić się do fizjoterapeuty - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl
Blizna po operacji, cesarskim cięciu czy urazie wielu osobom kojarzy się wyłącznie ze śladem na skórze. Tymczasem, jak podkreśla Patrycja, fizjoterapeutka pracująca z dorosłymi pacjentami w Promedis, jej wpływ na organizm może być znacznie szerszy. To właśnie blizny są dziś jednym z najczęstszych powodów wizyt w gabinecie.
Pacjenci zgłaszają się z bólem, uczuciem ciągnięcia, ograniczeniem ruchu, ale też z dolegliwościami, które pozornie nie mają związku z miejscem po zabiegu. Chodzi m.in. o bóle kręgosłupa, napięcia w innych częściach ciała czy pogorszenie codziennego komfortu funkcjonowania. Coraz częściej do specjalisty trafiają również osoby, które chcą działać wcześniej i zadbać o bliznę profilaktycznie, zanim problem zacznie się pogłębiać.
Jak zaznacza fizjoterapeutka, ciało działa jak system naczyń połączonych. Zaniedbanie jednego obszaru może po czasie dawać objawy w zupełnie innym miejscu.
Z jakimi problemami najczęściej trafiają do Pani pacjenci?
Najczęściej pracuję z pacjentami po operacjach, urazach i szyciach, czyli z różnego rodzaju bliznami. Powodują one nie tylko miejscowy dyskomfort, ale też wpływają na funkcjonowanie całego ciała. Pacjenci zgłaszają się z bólem, uczuciem ciągnięcia, ograniczeniem ruchu, ale też z dolegliwościami, które na pierwszy rzut oka nie są kojarzone z blizną, np. bólem kręgosłupa czy napięciami w innych częściach ciała – mówi Patrycja.
W pamięci Pani Patrycji szczególnie zapisała się pacjentka po cesarskim cięciu, która przez długi czas zmagała się z bólem w okolicy lędźwiowej i uczuciem „odłączenia” od własnego brzucha. Terapia nie obejmowała wyłącznie samej blizny. Praca dotyczyła również oddechu, napięć w ciele i świadomości ruchu. Wprowadzono także elementy pracy psychosomatycznej, w tym sesję oddechową.
Efekt okazał się wyraźny. Zmniejszył się ból, poprawił codzienny komfort życia, a pacjentka odzyskała większe poczucie kontaktu z własnym ciałem. To przykład pokazujący, że blizna może być nie tylko zmianą w tkance, ale też miejscem, w którym zapisują się napięcia i emocje.
Na co dzień, zdaniem specjalistki, największym błędem jest ignorowanie sygnałów wysyłanych przez organizm. Problemem bywa też brak ruchu, przewlekły stres i odkładanie reakcji na później. W przypadku blizn wiele osób unika dotyku, pracy z tkanką i konsultacji, choć to właśnie szybka reakcja może ograniczyć późniejsze dolegliwości.
Jedna prosta rada dla mieszkańców Oleśnicy – co robić, żeby uniknąć bólu?
Najprostsza i najskuteczniejsza rada: regularnie się ruszać. Nawet 20–30 minut spaceru dziennie, kilka prostych ćwiczeń i przerwy od siedzenia mogą znacząco zmniejszyć ryzyko bólu. Nasze ciało zostało stworzone do ruchu i warto o tym pamiętać każdego dnia – podkreśla Patrycja.
Rozmowa ze specjalistką pokazuje, że fizjoterapia to nie tylko reagowanie wtedy, gdy ból już utrudnia życie. To także szukanie przyczyny problemu i działanie zanim niewielka dolegliwość przerodzi się w większe ograniczenia.
Źródło: materiały własne / rozmowa z Patrycją z Promedis
