Miasto wyjaśnia sprawę pożyczki. To ma być narzędzie do inwestycji, nie powód do alarmu - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl
Wokół planowanej pożyczki dla Miasta Oleśnica pojawiło się w ostatnich dniach sporo emocji. Po krytycznych głosach ze strony radnych PiS stanowisko przedstawiła Drużyna Adama Horbacza. Z opublikowanego oświadczenia wynika jasno, że samorząd nie mówi o niekontrolowanym zadłużaniu, ale o rozwiązaniu, które ma zabezpieczyć realizację ważnych zadań inwestycyjnych.
Jak podkreślono, podczas sesji Rady Miasta 26 marca dokładnie wyjaśniono, dlaczego Oleśnica planuje sięgnąć po pożyczkę, na jakie cele miałyby zostać przeznaczone środki oraz na jakich zasadach miałoby się to odbywać. Co istotne, pożyczka wcale nie musi zostać wykorzystana w pełnej wysokości. To oznacza, że miasto zostawia sobie finansową elastyczność, a nie zamyka się w sztywnym, ryzykownym scenariuszu.
W oświadczeniu zwrócono uwagę na jeszcze jeden ważny argument. Oleśnica ma obecnie najniższy wskaźnik zadłużenia spośród gmin powiatu oleśnickiego. Według przedstawionych danych jest to poziom poniżej 10 proc. planowanych dochodów miasta. To pokazuje, że samorząd nie działa pod presją finansową, lecz podejmuje decyzje z pozycji stabilnego budżetu.
Drużyna Adama Horbacza przekonuje również, że przedstawianie tej sprawy w kategoriach zagrożenia dla przyszłych pokoleń mieszkańców jest zwyczajnie nieuprawnione. Wskazano, że planowana spłata wszystkich zobowiązań miasta ma zakończyć się za sześć lat, a więc w perspektywie, która z punktu widzenia finansów samorządowych nie jest nadzwyczajna. Władze miasta argumentują, że korzystanie z pożyczki czy kredytu na korzystnych warunkach jest normalnym elementem zarządzania finansami i sposobem na przyspieszenie rozwoju.
Nie bez znaczenia jest też historyczny kontekst. Oleśnica już wcześniej korzystała z różnych instrumentów finansowych, takich jak kredyty, pożyczki czy emisje obligacji. Jak podkreślono w oświadczeniu, wcześniejsze zobowiązania były spłacane terminowo. Z tej perspektywy obecna dyskusja nie dotyczy czegoś wyjątkowego, lecz narzędzia, z którego samorządy korzystają od lat.
W praktyce przekaz miasta jest prosty: pożyczka ma służyć inwestycjom i rozwojowi, a nie łataniu kryzysu. Samorząd przekonuje, że przy niskim poziomie zadłużenia i zachowaniu kontroli nad wydatkami takie rozwiązanie może być rozsądnym wsparciem dla dalszych działań na rzecz mieszkańców.
Spór polityczny wokół tej sprawy zapewne jeszcze się nie skończy, ale z punktu widzenia miasta najważniejsze jest dziś jedno: Oleśnica chce zachować możliwości inwestycyjne, jednocześnie utrzymując bezpieczny poziom finansów publicznych.
Źródło: oświadczenie Drużyny Adama Horbacza opublikowane w mediach społecznościowych, informacje z sesji Rady Miasta Oleśnicy.
