Burmistrz Trzebnicy usłyszał zarzuty. Jest zawieszony w czynnościach służbowych - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl
Burmistrz Trzebnicy Marek D. usłyszał zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień oraz przyjmowania korzyści majątkowych. Jak przekazała prokuratura, wobec samorządowca zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł, dozór policji, zakaz opuszczania kraju, a także zawieszenie w czynnościach służbowych.
Z informacji przekazanych przez śledczych wynika, że do zatrzymania doszło w czwartek rano. Następnie przez wiele godzin trwały czynności w Prokuraturze Okręgowej w Opolu.
Według prokuratury Marek D. miał doprowadzić do realizacji inwestycji finansowanych z pieniędzy gminy Trzebnica, które miały służyć celom prywatnym, w tym również jego osobistym. Jak wskazano, chodziło między innymi o utwardzenie dróg na terenach prywatnych.
Śledczy zarzucają mu także zlecanie robót związanych z utrzymaniem dróg i chodników z pominięciem procedur właściwych dla zamówień publicznych. W komunikacie podano również, że prace miały być realizowane bez kosztorysu oraz bez weryfikacji ich zakresu i rzeczywistej wartości.
Jak ustalono, w ten sposób z gminnej kasy miało zostać wydanych ponad 2 mln zł.
Prokuratura poinformowała także o siedmiu przypadkach przyjęcia korzyści majątkowej od pracownicy Urzędu Miejskiego w Trzebnicy. Kwoty miały wynosić od 500 do 1500 zł. Według śledczych Marek D. miał uzależniać przyznanie nagrody uznaniowej od przekazania sobie części tych pieniędzy.
Wszystkie opisane przez prokuraturę zdarzenia miały mieć miejsce w latach 2015–2019.
Marek D. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył lakoniczne wyjaśnienia. Jak przekazano, grozi mu kara od roku do 10 lat więzienia.
Sprawa z Trzebnicy może odbić się szerokim echem także poza samym miastem, bo dotyczy jednego z najważniejszych samorządowych stanowisk w regionie. Na ten moment postępowanie prowadzi prokuratura, a o dalszym biegu sprawy będą decydowały kolejne czynności śledczych i sądowych.
Źródło: materiały i informacje opublikowane przez Wrocławski Reporter na podstawie wypowiedzi prokuratora Stanisława Bara.
