Oleśnickie Bidy przypominają: te zwierzęta wciąż czekają na swój dom. Każda adopcja może zmienić ich życie - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl
W schroniskowych boksach i domach tymczasowych wciąż czekają zwierzęta, które marzą o jednym, własnym domu. Wolontariusze z Oleśnickich Bid regularnie przypominają o podopiecznych szukających nowych rodzin. Wśród nich są zarówno psy, jak i koty, które mają za sobą trudne doświadczenia, ale nie straciły zaufania do człowieka.
Jedną z takich podopiecznych jest Wika, około trzyletnia suczka. Jak podkreślają wolontariusze, jest pogodna, energiczna i bardzo przyjazna. Uwielbia kontakt z ludźmi, szybko nawiązuje nowe znajomości i chętnie uczestniczy we wspólnych spacerach oraz zabawach. Mimo licznych publikacji wciąż nie znalazła swojego miejsca na ziemi.
Nowego domu szuka również Leon. Kot został wyłapany w okolicach garaży przy Kauflandzie w Oleśnicy. Trafił pod opiekę fundacji w bardzo złym stanie. Miał pchły, kleszcze oraz poważną ranę u nasady ogona. Mimo długiego leczenia nie udało się uratować ogona i konieczna była amputacja. Dziś Leon jest już bezpieczny, przeszedł leczenie, badania oraz kastrację. Wolontariusze podkreślają, że mimo trudnych przeżyć pozostał łagodnym i spokojnym kotem, który zasługuje na drugą szansę.
Domu szuka także młoda koteczka urodzona jesienią ubiegłego roku. Jest zdrowa, odrobaczona, odpchlona, zachipowana i korzysta z kuwety. Zna domowe zasady i czeka na rodzinę, która podaruje jej własny kąt.
To tylko część zwierząt pozostających pod opieką Oleśnickich Bid. Za każdym zdjęciem i ogłoszeniem kryje się historia często związana z porzuceniem, bezdomnością lub brakiem odpowiedzialności ze strony człowieka.
Wolontariusze zwracają uwagę, że adopcja zwierzęcia nie powinna być spontaniczną decyzją. Pies czy kot to obowiązek na wiele lat, codzienna opieka, wizyty u weterynarza, odpowiednie żywienie oraz poświęcony czas. Zwierzę nie jest prezentem ani chwilową zachcianką. To żywa istota, która przywiązuje się do swojego opiekuna i odczuwa skutki każdej nieprzemyślanej decyzji.
Równie ważna jest kastracja i sterylizacja zwierząt. To właśnie niekontrolowane rozmnażanie jest jedną z głównych przyczyn bezdomności psów i kotów. Każdego roku organizacje prozwierzęce muszą mierzyć się z kolejnymi niechcianymi miotami, dla których trudno znaleźć odpowiedzialne domy.
Osoby zainteresowane adopcją mogą skontaktować się bezpośrednio z wolontariuszami Oleśnickich Bid. Być może właśnie teraz ktoś znajdzie swojego nowego przyjaciela na całe życie.
Źródło: Oleśnickie Bidy
