Run4Fun. Więcej niż bieganie. Jak w Oleśnicy wychowuje się młodych sportowców - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl

 


W sobotnie przedpołudnie na stadionie w Oleśnicy słychać śmiech dzieci, okrzyki trenerów i doping rodziców. Dla postronnego obserwatora to po prostu kolejny trening lekkoatletyczny. Dla kilkudziesięciu młodych mieszkańców miasta to miejsce, w którym uczą się nie tylko biegania, ale także odwagi, systematyczności i wiary we własne możliwości. 

Tak właśnie od lat działa Run4Fun, klub, który wyrósł z prostego pomysłu na wspólne spędzanie czasu i stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych sportowych inicjatyw dla dzieci w Oleśnicy.

Historia akademii nie zaczęła się od wielkich planów, sponsorów czy marzeń o mistrzach Polski. Wszystko ruszyło od kilku treningów organizowanych dla własnych dzieci. Początkowo uczestniczyła w nich córka założyciela klubu, później dołączały kolejne dzieci znajomych. Wieść rozchodziła się pocztą pantoflową, a grupa zaczęła się powiększać.

To miało być po prostu bieganie dla przyjemności i wspólne spędzanie czasu – wspomina trener.

Miejsce, którego wcześniej brakowało

Kilka lat temu w Oleśnicy nie było wielu propozycji skierowanych do najmłodszych dzieci chcących rozpocząć sportową przygodę bez presji wyników. Właśnie tę lukę wypełnił Run4Fun.

Pierwsze treningi odbywały się w kameralnym gronie na stadionie miejskim oraz w okolicznych parkach. Z czasem coraz więcej rodziców pytało o możliwość zapisania swoich dzieci. Kilka osób szybko zamieniło się w kilkadziesiąt, a klub zaczął budować własną społeczność.

Przełomowym momentem były pierwsze zawody lekkoatletyczne. Nikt nie myślał wtedy o medalach. Najważniejsza była dobra zabawa i możliwość sprawdzenia się w sportowej rywalizacji. Efekt zaskoczył wszystkich. Młodzi zawodnicy zdobyli siedem medali, a jeszcze większe wrażenie zrobił entuzjazm dzieci, które już po zawodach pytały o kolejne starty.

Każde dziecko ma swoje tempo

W Run4Fun nie ma znaczenia, czy ktoś od pierwszego treningu wyróżnia się talentem, czy dopiero oswaja się ze sportem.

Jedne dzieci przychodzą odważne i otwarte. Inne potrzebują kilku tygodni, aby przełamać nieśmiałość. Trenerzy podkreślają, że najważniejsze jest stworzenie bezpiecznej atmosfery, w której każdy może rozwijać się we własnym tempie.

W grupach trenują również dzieci z różnymi potrzebami, między innymi w spektrum autyzmu czy z niepełnosprawnościami. Zasada jest prosta – nikt nie zostaje sam, a wzajemne wsparcie jest równie ważne jak wyniki sportowe.

Pierwszy moment, w którym dziecko zaczyna czuć, że jest częścią drużyny, łatwo zauważyć. Znika nieśmiałość, pojawia się uśmiech, a podczas ćwiczeń nie trzeba już zachęcać do udziału. Zamiast obserwować z boku, dzieci same zgłaszają się do zadań, nawiązują przyjaźnie i chętnie wracają na kolejne treningi.


Sport jako szkoła życia

Choć treningi skupiają się na lekkoatletyce, ich znaczenie wykracza daleko poza bieżnię.

Systematyczne zajęcia uczą cierpliwości, wytrwałości i odpowiedzialności. Dzieci przekonują się, że sukces nie przychodzi od razu, a efekty są wynikiem regularnej pracy. Uczą się także współpracy, planowania i radzenia sobie z emocjami.

Szczególnie ważna jest nauka przegrywania.

W świecie dziecięcego sportu porażki są nieuniknione. Trenerzy Run4Fun starają się pokazywać młodym zawodnikom, że medal nie jest najważniejszy. Liczy się wysiłek, pokonywanie własnych ograniczeń i odwaga do podejmowania kolejnych wyzwań.

Wygrywa każdy, kto podejmuje walkę z własnymi słabościami – podkreśla trener.

Od nieśmiałości do podium

Przez lata działalności klub obserwował wiele spektakularnych przemian.

Jedna z historii szczególnie zapadła w pamięć trenerowi. Chłopiec, który pojawił się na treningu jako drobny i niepozorny dziewięciolatek, początkowo nie wyróżniał się warunkami fizycznymi. Wyróżniał się za to zaangażowaniem. Po kilku miesiącach wystartował w pierwszych zawodach. Nie odniósł sukcesu, a porażka była dla niego bardzo trudnym doświadczeniem.

Nie zrezygnował jednak z treningów.

Kilka lat później zdobywał medale mistrzostw wojewódzkich, reprezentował Dolny Śląsk i osiągał wyniki pozwalające rywalizować z najlepszymi zawodnikami w kraju.

To historia, która dobrze pokazuje filozofię Run4Fun. Talent ma znaczenie, ale bez pracy i wytrwałości nie wystarczy. Z kolei systematyczność często pozwala osiągnąć więcej, niż początkowo wydaje się możliwe.

Rodzice są częścią drużyny

W rozmowie o sukcesach dzieci trenerzy często wracają do jednej kwestii – rodziców.

To oni dowożą dzieci na treningi, kibicują podczas zawodów, wspierają w chwilach zwątpienia i pomagają przeżywać zarówno zwycięstwa, jak i porażki.

Jednocześnie podkreślają, że cienka granica dzieli wsparcie od nadmiernej presji. W sporcie dziecięcym nie zawsze wygrywa ten, kto rozwija się najlepiej. Rówieśnicy dojrzewają w różnym tempie, a wyniki osiągane w wieku 10 czy 12 lat nie przesądzają o przyszłości.

Dlatego w Run4Fun rodzice są zachęcani do tego, by doceniać przede wszystkim postęp i zaangażowanie, a nie miejsce zajęte na mecie.


Oleśnica ma potencjał

Zdaniem trenerów Oleśnica jest bardzo dobrym miejscem do uprawiania lekkoatletyki. Miasto dysponuje stadionem z bieżnią oraz terenami zielonymi, które pozwalają prowadzić różnorodne treningi.

Największym problemem pozostaje jednak okres zimowy. Ograniczony dostęp do odpowiednich obiektów pod dachem sprawia, że część zajęć musi być organizowana w trudniejszych warunkach.

W środowisku sportowym od dawna mówi się o potrzebie budowy pełnowymiarowej hali lekkoatletycznej. Taka inwestycja mogłaby znacząco wpłynąć na rozwój młodych sportowców z Oleśnicy i okolic.

Więcej niż klub

Po latach działalności Run4Fun stał się czymś więcej niż miejscem treningów. To społeczność dzieci, rodziców i trenerów, którzy wspólnie przeżywają sportowe emocje.

Dla jednych początkiem przygody jest pierwszy przebiegnięty kilometr. Dla innych medal zdobyty podczas zawodów. Najważniejsze pozostaje jednak coś zupełnie innego.

Nie każde dziecko zostanie mistrzem. Każde może jednak dzięki sportowi nauczyć się odwagi, systematyczności i wiary we własne możliwości.

Źródło: rozmowa z trenerem i założycielem Run4Fun Oleśnica.