Chłopiec sprzedawał lemoniadę. Ktoś wezwał straż miejską - Dolny Śląsk - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl

 


Miała być zwykła wakacyjna inicjatywa i sposób na spędzenie wolnego czasu. Tymczasem sprzedaż lemoniady przez nastolatka w Bogatyni zakończyła się interwencją straży miejskiej po zgłoszeniu od jednego z mieszkańców.

Jak poinformowali strażnicy miejscy, do dyżurnego wpłynęło zgłoszenie dotyczące chłopca sprzedającego lemoniadę przy ulicy. Na miejsce skierowano patrol, który potwierdził, że młody mieszkaniec rzeczywiście prowadzi sprzedaż przygotowanego napoju.

Funkcjonariusze postanowili jednak podejść do sprawy w nietypowy sposób. Jak przekazała Straż Miejska w Bogatyni, cały dostępny „towar” został przez nich wykupiony na miejscu.

Towar został skonsumowany, a jego jakość oceniono bardzo wysoko – poinformowano w komunikacie.

Sprawa szybko zyskała rozgłos i wywołała wiele komentarzy. Wielu internautów zwracało uwagę, że wezwanie służb do dziecka sprzedającego lemoniadę można uznać za przesadną reakcję.

Straż Miejska w Bogatyni przypomniała jednocześnie, że obecnie nie ma przepisów, które wprost regulowałyby takie sąsiedzkie, dziecięce inicjatywy. Funkcjonariusze podkreślili jednak, że rodzice i opiekunowie powinni zachować rozsądek oraz nadzorować podobne przedsięwzięcia, zwłaszcza pod kątem bezpieczeństwa i miejsca prowadzenia sprzedaży.

Tym razem interwencja zakończyła się w przyjaznej atmosferze, a młody przedsiębiorca mógł liczyć na nietypowych klientów.

Źródło: Straż Miejska w Bogatyni