20 lat Dell Sole. Historia restauracji, która stała się częścią życia mieszkańców Oleśnicy - Oleśnica - NowinyOlesnickie.pl
Są miejsca, które z biegiem lat przestają być zwykłymi restauracjami. Stają się częścią miasta, jego historii i wspomnień mieszkańców. Tak właśnie jest z Dell Sole. Od dwudziestu lat przy ul. Kościelnej spotykają się rodziny, zakochani, przyjaciele i kolejne pokolenia oleśniczan. Dla jednych to miejsce pierwszej randki, dla innych rodzinnych obiadów, a dla wielu po prostu najlepszej pizzy w mieście.
Z okazji jubileuszu 20-lecia rozmawialiśmy z właścicielem restauracji o początkach, sukcesach, trudnych momentach i ludziach, dzięki którym Dell Sole jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych lokali w Oleśnicy.
Wszystko zaczęło się od zapalonych świateł
Dokładnej daty otwarcia właściciel już nie pamięta. Była połowa stycznia 2006 roku. Przygotowania trwały do ostatniej chwili.
Byliśmy tak zajęci kończeniem prac, że nawet nie zapisaliśmy daty otwarcia. W pewnym momencie spojrzeliśmy na siebie i powiedzieliśmy: „Dobra, chyba jesteśmy gotowi. Zapalmy światła i zobaczmy, co będzie”.
Kilka minut później do środka weszło dwóch młodych chłopaków. Zobaczyli oświetlony lokal i postanowili sprawdzić, co właśnie powstało.
Powiedzieliśmy im, że właśnie otwieramy i jeśli mają ochotę zostać, będą naszymi pierwszymi klientami.
Dzisiaj wspomina to z uśmiechem. Wtedy jednak dominowała niepewność.
Nie wiedziałem, czy za kilka miesięcy ta firma będzie jeszcze istniała. Czy damy radę. Czy w ogóle przetrwamy.
Miłość do pizzy narodziła się we Włoszech
Pomysł na własną pizzerię pojawił się dzięki wakacyjnemu wyjazdowi do Włoch. To tam po raz pierwszy spróbował prawdziwej włoskiej pizzy.
Po pierwszym kawałku byłem w szoku. Smakowała zupełnie inaczej niż wszystko, czego próbowałem wcześniej w Polsce.
Choć wtedy nie planował jeszcze własnego lokalu, wspomnienie tamtego smaku zostało z nim na długo. Kilka lat później decyzja była już naturalna.
Dlaczego właśnie ul. Kościelna?
Największe wrażenie zrobił ogródek ukryty wśród zieleni oraz zabytkowa kamienica z własną historią.
Niedawno restaurację odwiedził były mieszkaniec budynku. Opowiedział właścicielowi, że wiele lat temu z mieszkania prowadziło zejście do oleśnickich podziemi.
Uwielbiam takie historie. Dzięki nim człowiek jeszcze bardziej czuje, że to miejsce ma swoją duszę.
Najtrudniejsze były początki
Dwadzieścia lat temu prowadzenie firmy wyglądało zupełnie inaczej niż dziś.
Większość spraw trzeba było załatwiać osobiście, odwiedzać urzędy i stać w kolejkach. Nie było tylu możliwości, jakie daje dziś internet.
Dużym wyzwaniem było także skompletowanie odpowiedniego zespołu.
Gdybym przed otwarciem wiedział, ile pracy mnie czeka, pewnie zastanowiłbym się nie dwa, a trzy razy.
Rodzinna restauracja zbudowana wspólnymi siłami
Pierwszy wystrój Dell Sole powstał dzięki rodzinie.
Projekt przygotowała siostra Kamila, a większość elementów wykonał ojciec właściciela. Obecny wygląd restauracji jest już trzecią odsłoną, jednak ponownie zaprojektowała go siostra.
To ludzie tworzą klimat
Choć wielu gości zachwyca ogródek i klimat starej kamienicy, właściciel uważa, że najważniejsi są ludzie.
Chcemy, żeby każdy, kto do nas przyjdzie, wyszedł zadowolony. Żeby można było usiąść, porozmawiać i po prostu dobrze się czuć.
To właśnie sprawia, że wielu klientów wraca od lat.
Oleśniczanie zmienili swoje kulinarne gusta
Na początku królowały klasyczne pizze z szynką, pieczarkami czy kukurydzą.
Dzisiaj coraz więcej osób wybiera bardziej wyszukane kompozycje z gruszką, pieczonym bakłażanem, anchois czy świeżym szpinakiem.
Ludzie zaczęli poznawać nowe smaki za granicą i później szukali ich również u nas.
Pokolenia dorastały razem z Dell Sole
Niektórzy przyszli tutaj na pierwszą randkę, a po latach właściciel miał okazję spotkać ich na ślubie.
Jest też dziewczynka, która najpierw odwiedzała restaurację jeszcze w brzuchu mamy, później jako dziecko, a niedawno zapytała o możliwość pracy wakacyjnej.
Wtedy człowiek naprawdę uświadamia sobie, jak szybko płynie czas.
Coraz częściej młodzi mieszkańcy mówią, że Dell Sole kojarzy im się z dzieciństwem.
Nie zawsze było łatwo
Najtrudniejsze momenty nie dotyczyły samej gastronomii.
Największym wyzwaniem zawsze byli ludzie. Każdy przedsiębiorca spotyka na swojej drodze osoby nieuczciwe czy nieżyczliwe. Trzeba wyciągnąć z tego wnioski i robić swoje.
Pandemię COVID-19 wspomina jednak z zupełnie innej strony.
W tamtym czasie ludzie byli wobec siebie bardziej życzliwi i wyrozumiali. To najbardziej zapamiętałem.
Były też zabawne historie
Przez dwadzieścia lat wydarzyło się wiele sytuacji, które dziś wywołują uśmiech.
Jedna z nich dotyczy kierowcy, który pomylił numer mieszkania z numerem domu. Mieszkańcy zapewniali, że niczego nie zamawiali, ale ostatecznie... kupili pizzę.
Znacznie mniej zabawnie było wtedy, gdy jeden z kierowców rozbił nowo kupiony samochód do rozwożenia pizzy.
Na miejsce pojechał drugim, prywatnym autem właściciela.
I skończyło się tym, że rozbili również drugi samochód.
Dzisiaj można się z tego śmiać. Wtedy nikomu nie było do śmiechu.
Oleśnica zmieniła się na lepsze
Zdaniem właściciela przez ostatnie dwadzieścia lat zmieniło się nie tylko Dell Sole, ale również samo miasto.
Powstało mnóstwo ciekawych miejsc i inicjatyw. Oleśnica wygląda coraz lepiej. Cieszę się, że ludzie mają odwagę tworzyć coś własnego, bo wszyscy na tym korzystamy.
Co dalej?
Chcemy dalej robić swoje. To do tej pory dobrze nam wychodziło.
Marzy mu się, aby Dell Sole działało jeszcze przez kolejne dziesięć, a może nawet piętnaście lat.
"Po prostu dziękuję"
Na zakończenie właściciel zwraca się do wszystkich klientów.
Przede wszystkim chciałbym powiedzieć jedno wielkie dziękuję.
Dziękuje również wszystkim pracownikom, którzy przez dwadzieścia lat współtworzyli restaurację.
Najbardziej wzruszające są dla niego chwile, gdy chce wyjaśnić nowemu gościowi zasady funkcjonowania lokalu, a w odpowiedzi słyszy:
"Nie musi mi pan tłumaczyć. Jestem stałym klientem Dell Sole."
Mam czasem wrażenie, że Dell Sole było kiedyś moim dzieckiem. Dziś ono już dorosło i żyje własnym życiem. Mogę tylko patrzeć z boku i cieszyć się, że tyle osób się z nim utożsamia. To najpiękniejszy prezent, jaki mogłem dostać na 20-lecie.
Źródło: Wywiad własny NowinyOlesnickie.pl z właścicielem restauracji Dell Sole.




