>

To nie jest przypadek. Nowiny Oleśnickie wchodzą w kolejny etap rozwoju

fot. W. Cebula

Jeszcze niespełna rok temu Nowiny Oleśnickie były projektem rozwijanym praktycznie od zera. Dziś mamy za sobą pierwsze akredytacje, kontakty z profesjonalnymi klubami sportowymi, rozmowy z rzecznikami prasowymi, pisemne zgody, partnerstwa i współprace, które jeszcze kilka miesięcy temu istniały przede wszystkim w naszych planach. Teraz wchodzimy w kolejny etap, a jednym z jego elementów jest współpraca z MAKannzet Foto.

Od początku nie chcieliśmy stworzyć kolejnej strony, na której pojawiają się wyłącznie krótkie lokalne komunikaty. Zanim zaczęliśmy rozwijać poszczególne kierunki, obserwowaliśmy rynek, analizowaliśmy konkurencję i przede wszystkim zastanawialiśmy się, czego może brakować mieszkańcom Oleśnicy i regionu.

Tak powstał plan. Nie na kilka tygodni, nie na jeden sezon i nie na rok. To przedsięwzięcie rozpisane na kilka lat, którego nie da się zrealizować w ciągu jednego miesiąca.

Każdy kolejny element wymaga czasu, ludzi, kontaktów, doświadczenia i zaufania. Dlatego to, co dzisiaj widzą Czytelnicy, jest tak naprawdę dopiero zalążkiem tego, co chcemy stworzyć.

Dlaczego Śląsk Wrocław pojawił się w Nowinach?

Na początku pojawiały się głosy Czytelników, którzy pytali, dlaczego portal z Oleśnicy publikuje informacje o meczach Śląska Wrocław. Nie wszyscy rozumieli ten kierunek.

Dla nas jednak nie był on przypadkowy.

Oleśnica nie funkcjonuje przecież w oderwaniu od Wrocławia. Wielu mieszkańców naszego miasta regularnie jeździ na mecze Śląska, w Oleśnicy jest środowisko kibiców WKS-u, a na stadionie można zobaczyć flagę z nazwą naszego miasta. Dla części mieszkańców Oleśnicy Śląsk Wrocław jest po prostu ich klubem.

Ale był również drugi powód. Od początku wiedzieliśmy, że sport może stać się jednym z filarów rozwoju portalu. Mógł pozwolić nam zdobywać doświadczenie, budować nowe relacje, docierać do profesjonalnych klubów i stopniowo otwierać drzwi, które na początku były dla nas zamknięte.

Nie chodziło więc o to, żeby pisać o Wrocławiu zamiast o Oleśnicy. Chodziło o to, żeby dzięki temu rozwijać możliwości całych Nowin Oleśnickich.

Dzisiaj coraz wyraźniej widać, że był to element większego planu.

Do tego świata nie wchodzi się jednym mailem

Z perspektywy Czytelnika wszystko może wyglądać bardzo prosto. Pojawia się relacja z meczu, zdjęcie, informacja z klubu albo materiał dotyczący większego wydarzenia sportowego.

Za kulisami wygląda to zupełnie inaczej.

Najpierw były pierwsze próby zdobywania akredytacji. Formularze, pierwsze wiadomości do klubów, pytania do działów medialnych, rozmowy z rzecznikami prasowymi, przedstawicielami klubów i osobami odpowiedzialnymi za komunikację.

Było badanie możliwości, sprawdzanie zasad, prośby o materiały, pisemne zgody, kolejne wiadomości i oczekiwanie na odpowiedzi. Nie mieliśmy gotowej książki kontaktów. Każdą relację trzeba było rozpocząć od pierwszego maila.

Czasem przychodziła zgoda. Czasem odmowa. Czasem jedna odpowiedź otwierała możliwość wykonania następnego kroku.

Pierwsza akredytacja naprawdę cieszy. Pierwsza odpowiedź profesjonalnego klubu również. Jeszcze więcej znaczy moment, kiedy przestajesz być anonimowym adresem mailowym, a zaczynasz być medium, które druga strona już zna i kojarzy.

Od pierwszych akredytacji do możliwości działania w całej Polsce

Jeszcze kilka miesięcy temu pierwsza akredytacja była dla nas czymś dużym. Dzisiaj jesteśmy już w zupełnie innym miejscu.

Mamy możliwość składania wniosków akredytacyjnych na wydarzenia sportowe praktycznie w całej Polsce. Oczywiście żadna zgoda nigdy nie jest automatyczna. Ostateczna decyzja zawsze należy do organizatora, klubu lub biura prasowego.

Zmieniło się jednak coś fundamentalnego. Jeżeli uznamy, że konkretne wydarzenie jest ważne dla naszych Czytelników i wpisuje się w kierunek rozwoju portalu, możemy spróbować być tam jako redakcja.

Jeszcze niedawno wydawało się to odległe. Dzisiaj jest realnym elementem naszej pracy.

I właśnie takie momenty najlepiej pokazują, jaką drogę udało nam się przejść.

A teraz wyobraźcie sobie kolejną sytuację

Potrzebujecie profesjonalnego fotografa sportowego. Kogoś, kto regularnie pojawia się na meczach piłkarskiego Śląska Wrocław, spotkaniach koszykówki i innych dużych wydarzeniach sportowych.

Znajdujecie taką osobę i mówicie: jesteśmy lokalnym portalem z Oleśnicy, mamy pomysł, chcemy się rozwijać, chcielibyśmy działać razem.

Myślicie, że profesjonalny fotograf po prostu odpowie: „Świetnie, od jutra przesyłam wam zdjęcia”?

Nie. Tak to nie działa.

Najpierw trzeba zdobyć zaufanie. Ktoś musi zobaczyć, jak pracujesz, w jaki sposób wykorzystujesz jego materiały, czy szanujesz jego pracę, czy dotrzymujesz ustaleń i czy projekt, o którym opowiadasz, naprawdę ma przyszłość.

Dlatego decyzja Anny Ziemiak, stojącej za marką MAKannzet Foto, o rozpoczęciu współpracy z Nowinami Oleśnickimi ma dla nas szczególne znaczenie.

Dziękujemy za zaufanie

Nie patrzymy na tę współpracę przez pryzmat tego, co możemy od Ani otrzymać. Mamy konkretny pomysł na rozwój zarówno MAKannzet Foto, jak i Nowin Oleśnickich.

Chcemy prezentować jej fotografie, rozwijać portfolio, budować rozpoznawalność marki MAKannzet Foto i docierać z jej pracą do nowych odbiorców. Jednocześnie doświadczenie Ani, jej spojrzenie na sport i fotografie wykonywane podczas dużych wydarzeń pozwolą nam jeszcze mocniej rozwijać nasze materiały sportowe.

To ma działać w obie strony.

I dlatego naprawdę cieszymy się, że Ania nam zaufała.

Dla nas jest to również bardzo mocny bodziec. Jest nam zwyczajnie miło, ale jednocześnie mamy świadomość, że taka decyzja nie wzięła się znikąd. To również sygnał, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty i że kierunek obrany wiele miesięcy temu zaczyna przynosić efekty.

Ani możemy więc powiedzieć jedno: dziękujemy za zaufanie. Mocno ściskamy rękę i działamy.

Bo od tego momentu nie rozwijamy dwóch całkowicie oddzielnych projektów.

Tworzymy drużynę.

To wszystko jest częścią większego przedsięwzięcia

Nie chcemy dzisiaj zdradzać wszystkich planów. Niektóre pomysły dopiero przygotowujemy, inne wymagają kolejnych rozmów, zgód, ludzi i czasu.

I właśnie dlatego nie wprowadzamy wszystkiego jednocześnie.

Nowiny Oleśnickie mają być projektem rozwijanym etapami i na lata. Oleśnica oraz powiat oleśnicki pozostają fundamentem portalu, ale wokół tego fundamentu chcemy budować coraz większe zaplecze: sport, własne materiały, profesjonalną fotografię, patronaty, współprace, akredytacje i kolejne autorskie projekty.

Każdy z tych elementów musi pojawić się w odpowiednim momencie.

Być może kilka miesięcy temu część naszych decyzji wydawała się niezrozumiała. Dlaczego Śląsk Wrocław? Dlaczego kolejne kluby? Dlaczego próbujemy zdobywać akredytacje? Dlaczego wychodzimy coraz dalej poza Oleśnicę?

Dzisiaj część odpowiedzi zaczyna być już widoczna.

Mamy nadzieję, że patrząc na Nowiny Oleśnickie, widzicie chociaż mały zalążek pracy, która przez wiele miesięcy odbywała się poza Waszym wzrokiem.

Pierwsze maile. Pierwsze zgody. Pierwsze odmowy. Pierwsze akredytacje. Pierwsze kontakty z profesjonalnymi klubami. Pierwsze współprace.

I teraz kolejne drzwi, które zaczynają się otwierać.

Współpraca z MAKannzet Foto nie jest przypadkowym ogłoszeniem. To jeden z kolejnych elementów planu, który od początku konsekwentnie realizujemy.

A jesteśmy dopiero na początku drogi.

Źródło: Nowiny Oleśnickie, MAKannzet Foto