Śląsk przed próbą przy Łazienkowskiej. Lider nie wybacza takich błędów - Sport - nowinyolesnickie.pl
![]() |
| fot. Krystyna Pączkowska/ WKS Śląsk Wrocław |
Po szalonym remisie 3:3 z Widzewem Łódź piłkarzy Śląska Wrocław czeka jeszcze trudniejsze zadanie. W piątkowy wieczór pojadą do Warszawy, gdzie zmierzą się z niepokonaną w tym sezonie Legią. Ante Simundza przed spotkaniem nie szuka wymówek. Wskazuje za to element, który przy Łazienkowskiej może kosztować jego drużynę bardzo dużo – indywidualne błędy.
Na papierze faworyt jest wyraźny. Legia po pięciu rozegranych meczach prowadzi w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 11 punktów. Warszawianie nie przegrali jeszcze w tym sezonie ligowego spotkania, zdobyli 11 bramek, a stracili tylko trzy. Śląsk ma pięć punktów i zajmuje 12. miejsce.
To jednak dopiero początek sezonu, a we Wrocławiu nikt nie zamierza jechać do stolicy wyłącznie po to, by ograniczać straty.
3:3 z Widzewem pozostawiło sporo materiału do analizy
Ostatni mecz Śląska był jednym z najbardziej widowiskowych spotkań 5. kolejki. Wrocławianie zremisowali u siebie z Widzewem Łódź 3:3. Sześć goli dało kibicom emocje, ale dla sztabu szkoleniowego oznaczało również kolejne godziny analizy.
Ante Simundza zwraca uwagę, że problemem jego drużyny nie jest samo posiadanie piłki. Śląsk ma potrafić nią operować, ale robi to momentami zbyt wolno. Za dużo kontaktów, za mało szybkich decyzji – właśnie ten element szkoleniowiec chce poprawić przed wyjazdem do Warszawy.
Jeszcze ważniejsza jest jednak koncentracja.
Trener nie ukrywa, że część straconych bramek nie wynikała z całkowitego rozsypania się organizacji gry. Problemem były błędy pojedynczych zawodników. A przeciwko rywalowi dysponującemu jakością Legii margines na takie pomyłki będzie znacznie mniejszy.
Na tym poziomie trzeba się ich wystrzegać – podkreśla Simundza.
Warszawa sprawdzi dojrzałość Śląska
Mecz przy Łazienkowskiej będzie interesującym testem nie tylko piłkarskim, ale również mentalnym.
Śląsk pojedzie na stadion, na którym atmosfera potrafi mocno oddziaływać na drużynę gości. Simundza przekonuje jednak, że jego piłkarze wiedzą już, czego mogą się spodziewać. Wrocławianie mają doświadczenie z wcześniejszych spotkań w Warszawie i przygotowują się także na różne scenariusze boiskowe.
W tym właśnie miejscu wraca temat ostatnich minut meczu z Widzewem. Trener oczekuje, że jego zawodnicy będą potrafili zachować chłodną głowę również wtedy, gdy spotkanie stanie się nerwowe, a emocje zaczną dominować nad taktyką.
W Warszawie jedna źle podjęta decyzja może przesądzić o wyniku.
Stałe fragmenty i dośrodkowania. Tu może rozstrzygnąć się mecz
Simundza nie ukrywa też, gdzie spodziewa się szczególnego zagrożenia. Wskazał przede wszystkim na stałe fragmenty gry oraz dośrodkowania.
To może oznaczać, że Śląsk będzie musiał zachować wyjątkową koncentrację w swoim polu karnym i unikać niepotrzebnych fauli w jego pobliżu.
Jednocześnie wrocławianie sami będą szukać swoich momentów. Jeśli chcą wywieźć z Warszawy punkty, nie mogą ograniczyć się wyłącznie do głębokiej obrony. Potrzebne będzie szybsze operowanie piłką, lepsze decyzje w ofensywie i wykorzystywanie momentów, które Legia pozostawi przeciwnikowi.
Ważny powrót w defensywie
Dobrą informacją dla Śląska jest sytuacja kadrowa. Zespół jest zdrowy, a do treningów z drużyną wrócił Lamine Ba.
Simundza nie przesądza jeszcze, jak dużą rolę obrońca odegra w Warszawie, ale nie ukrywa jego znaczenia dla defensywy. Przy rywalu, który zdobył dotychczas 11 ligowych bramek, powrót ważnego zawodnika ostatniej linii może okazać się szczególnie cenny.
Samiec-Talar coraz mocniejszym nazwiskiem
Podczas konferencji prasowej pojawił się również temat Piotra Samca-Talara. Simundza bardzo wysoko ocenia rozwój swojego zawodnika i uważa, że pod względem ofensywnym należy on obecnie do najlepszych piłkarzy ligi.
Co ciekawe, szkoleniowiec nie ucieka również od tematu potencjalnego transferu. Jego zdaniem odejście piłkarza do mocniejszego klubu byłoby potwierdzeniem wykonanej pracy i rozwoju zawodnika.
Na razie jednak najważniejsza jest Legia.
Lider kontra drużyna, która wciąż szuka stabilizacji
Piątkowe spotkanie zapowiada się jako jedno z ciekawszych wydarzeń 6. kolejki. Legia chce utrzymać pierwsze miejsce i pozostaje jedynym z zespołów czołówki bez ligowej porażki. Śląsk z kolei potrzebuje punktów, by nie utknąć w dolnej części tabeli.
Mecz rozpocznie się w piątek, 28 sierpnia, o godz. 20:30 na stadionie przy Łazienkowskiej w Warszawie. Termin potwierdzają zarówno oficjalny serwis Ekstraklasy, jak i Legia Warszawa.
Dla Śląska recepta brzmi prosto, choć jej wykonanie będzie znacznie trudniejsze: grać szybciej, zachować spokój i nie dawać liderowi prezentów.
Źródło: WKS Śląsk Wrocław, Ekstraklasa SA, Legia Warszawa.
