>

Krystian Rostek po debiucie w Ruchu: „Niesamowite uczucie, długo na to czekałem” -Oleśnica - nowinyolesnickie.pl

 

Fot. Ruch Chorzów 

To był wieczór, na który Krystian Rostek długo czekał. 18-letni oleśniczanin zadebiutował w barwach pierwszej drużyny Ruchu Chorzów w Betclic 1 Lidze. Kilkanaście minut spędzonych na murawie Stadionu Śląskiego zakończyło się zwycięstwem „Niebieskich” nad Lechią Gdańsk 1:0. 

Po spotkaniu młody zawodnik opowiedział Nowinom Oleśnickim o swoich emocjach, wskazówkach Waldemara Fornalika i atmosferze w drużynie.

Ruch Chorzów pokonał w piątek, 14 sierpnia, Lechię Gdańsk 1:0 w meczu 4. kolejki Betclic 1 Ligi. Spotkanie rozstrzygnęło się w ostatniej akcji. W 97. minucie Max Pawłowski zdobył bramkę, która dała gospodarzom pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie.

Dla kibiców z Oleśnicy ten mecz miał jednak jeszcze jeden szczególny wymiar.

Krystian Rostek doczekał się debiutu w Ruchu Chorzów

W 84. minucie Waldemar Fornalik zdecydował się na zmianę. Kacpra Laskowskiego zastąpił Krystian Rostek. 18-letni zawodnik urodzony w Oleśnicy otrzymał tym samym pierwszą szansę gry w oficjalnym spotkaniu pierwszej drużyny Ruchu.

Krótko po meczu porozmawialiśmy z Krystianem o tym, co czuł w momencie, gdy pojawiła się możliwość wejścia na murawę.

Niesamowite uczucie, naprawdę długo na to czekałem. Samo wejście na murawę i możliwość pokazania się w takim meczu dały mi ogromną motywację – powiedział Nowinom Oleśnickim Krystian Rostek.

Dla młodego zawodnika nie było to jednak wyłącznie symboliczne wejście. Od trenera otrzymał konkretne zadania.

Waldemar Fornalik: graj odważnie

Rostek zdradził nam, jakie wskazówki przekazał mu przed wejściem na boisko Waldemar Fornalik.

Trener Fornalik dał mi przede wszystkim wskazówkę, żeby podejmować pojedynki jeden na jeden i nie bać się grać odważnie. Starałem się to realizować na boisku i dawać z siebie wszystko – relacjonuje 18-latek.

W końcówce meczu nie było już miejsca na kalkulacje. Ruch walczył o zwycięską bramkę do ostatnich sekund.

Trzeba było też grać na charakterze, biegać po piłki, kiedy wychodziły poza boisko, i walczyć do samego końca – dodaje Rostek.

I właśnie walka do ostatniego gwizdka przyniosła efekt. W siódmej minucie doliczonego czasu gry Pawłowski po dośrodkowaniu w pole karne skierował piłkę głową do siatki. Chwilę później mecz się zakończył.


„Ta bramka dała nam ogromnego powera”

Takie zwycięstwa mogą mieć znaczenie znacznie większe niż tylko trzy punkty w tabeli. Rostek nie ukrywa, że po ostatnim gwizdku w drużynie zapanowała znakomita atmosfera.

Po zwycięstwie atmosfera jest świetna. Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni, bo takie zwycięstwa i końcówki meczów budują drużynę. Szczególnie dla nas to zwycięstwo jest bardzo ważne – mówi oleśniczanin.

18-latek zwraca uwagę przede wszystkim na sposób, w jaki Ruch zdobył trzy punkty.

Ta bramka w ostatnich sekundach dała nam ogromnego powera i jeszcze więcej wiary w siebie. Teraz liczymy na kolejne wygrane i chcemy iść za ciosem!

Z Oleśnicy na Stadion Śląski

Fot. Ruch Chorzów 

Historia Krystiana Rostka zaczęła się właśnie w Oleśnicy. Urodzony 8 marca 2008 roku zawodnik pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Akademii Piłkarskiej Oleśnica. Następnie rozwijał się w Śląsku Wrocław, a latem 2026 roku został zawodnikiem Ruchu Chorzów. Z klubem podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2028 roku z możliwością przedłużenia o kolejny sezon.

Teraz za nim kolejny ważny punkt w karierze: debiut w pierwszym zespole Ruchu Chorzów.

I chociaż tym razem na boisku spędził tylko końcówkę spotkania, słowa Waldemara Fornalika są jasnym sygnałem. Młody oleśniczanin ma nie bać się pojedynków, grać odważnie i wykorzystywać każdą otrzymaną szansę.

Pierwsza właśnie nadeszła. Teraz pozostaje czekać na kolejne minuty.

Fot. Ruch Chorzów 


Źródło: rozmowa własna NowinyOlesnickie.pl z Krystianem Rostkiem, Ruch Chorzów, Lechia Gdańsk, Betclic 1 Liga.