Simundza po remisie z ŁKS-em: „Musimy cieszyć się z tego punktu” - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl

 

Fot. Krystyna Pączkowska 

Śląsk Wrocław zremisował z ŁKS-em Łódź 2:2 w meczu 32. kolejki Betclic 1. Ligi. Po spotkaniu trener Ante Simundza przyznał, że jego zespół miał problemy szczególnie w pierwszej połowie, ale podkreślał również charakter drużyny i znaczenie wywalczonego punktu.

Szkoleniowiec Śląska zaznaczył, że końcówka spotkania pozwala patrzeć na remis z większym spokojem.

Myślę, że był to bardzo ciekawy i emocjonujący mecz. Koniec końców musimy być zadowoleni z punktu. W pierwszej połowie nie byliśmy na dobrym poziomie, ale po przerwie wyglądaliśmy znacznie lepiej – mówił Simundza podczas konferencji prasowej.

Trener zwrócił uwagę, że Śląsk popełnił błędy przy straconych bramkach i przez długi fragment spotkania nie prezentował swojego optymalnego poziomu.

W pewien sposób podarowaliśmy rywalowi te gole, popełniając dwa błędy. Nie stworzyliśmy też wielu sytuacji, ale ŁKS również ich nie miał aż tak dużo – ocenił.

Według Simundzy kluczowy był moment po utracie drugiego gola. Wtedy zespół miał pokazać charakter i wrócić do walki o korzystny wynik.

Reakcja piłkarzy po stracie drugiego gola pokazała, że chcemy wrócić do tego meczu. I to się udało – podkreślał trener WKS-u.

Szkoleniowiec został również zapytany o możliwy awans już w sobotę. Simundza zachował jednak spokój i tonował emocje.

Nie liczy się jak, liczy się sam cel. Przygotowujemy się, żeby wykonać swoją robotę w Bytomiu – zaznaczył.

Trener odniósł się także do kilku indywidualnych zawodników. Przyznał, że drużyna odczuwała brak Michała Mokrzyckiego w środku pola, pochwalił wejście Doriana Markowskiego oraz ocenił, że Marc Llinares po długiej przerwie potrzebuje jeszcze czasu, by wrócić do najwyższej dyspozycji.

Padły również słowa o Krzysztofie Kurowskim.

Chciałbym mieć go w drużynie na kolejny sezon. W tej części sezonu pokazuje bardzo wysoki poziom i wierzę, że może się jeszcze rozwinąć – powiedział trener Śląska.

Wrocławianie po remisie z ŁKS-em nadal pozostają w grze o realizację swojego celu w końcówce sezonu.

Źródło: Śląsk Wrocław