HRmax Oleśnica na trasie jak z piekła. Wielka Sowa otworzyła Puchar Strefy MTB Sudety - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl
Po kilkuletniej przerwie wrócił Puchar Strefy MTB Sudety i od razu pokazał, że nie będzie to spokojna przejażdżka po górach. Pierwszy etap, Uphill Wielka Sowa, miał 21 kilometrów długości i aż 1030 metrów przewyższenia. Meta czekała na samym szczycie.
To był wyścig, który z każdą kolejną częścią coraz mocniej sprawdzał nogi, głowę i charakter zawodników. Początek trasy był jeszcze dość spokojny. Pojawiły się nawet krótkie zjazdy, ale nie brakowało błota, krętych singli, mostków i kładek.
Najtrudniejsze przyszło jednak na końcu. Ostatnie trzy kilometry zawodnicy zapamiętają na długo. Nachylenia sięgające około 20 procent, luźne kamienie i ciężki teren sprawiły, że część uczestników musiała zejść z roweru i pokonać fragmenty trasy pieszo. To był ten moment, w którym góra wyraźnie pokazała, kto rozdaje karty.
Na mecie, po wymagającej wspinaczce, czekał pamiątkowy medal oraz ciasto, które pomogło uzupełnić energię przed długim zjazdem do bazy zawodów.
W rywalizacji Pucharu Strefy MTB Sudety Uphill Wielka Sowa wystartowali także nasi zawodnicy. Najwyżej w klasyfikacji open uplasował się Piotr Krzęć, który zajął 28. miejsce open i 6. miejsce w kategorii M3.
Wyniki naszych zawodników:
Piotr Krzęć, 28. miejsce OPEN, 6. miejsce M3
Damian Grzech, 37. miejsce OPEN, 8. miejsce M3
Krzysztof Samulewicz, 40. miejsce OPEN, 13. miejsce M4
Marcin Dyrka, 63. miejsce OPEN, 22. miejsce M4
Tomasz Lewicki, 74. miejsce OPEN, 26. miejsce M4
Powrót Pucharu Strefy MTB Sudety zaczął się od etapu, który trudno nazwać rozgrzewką. Wielka Sowa już na starcie postawiła poprzeczkę bardzo wysoko.
Źródło: relacja zawodników / materiały organizacyjne
