Tragiczny wieczór w Oleśnicy. Trzy pożary w kilka godzin, jedna osoba nie żyje - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl

 

Zdjęcie poglądowe 

To był bardzo ciężki wieczór w Oleśnicy. W ciągu kilku godzin służby interweniowały przy trzech pożarach w różnych częściach miasta. Najtragiczniejszy finał miał pożar przyczepy kempingowej przy ul. Dobroszyckiej. W jej wnętrzu znaleziono ciało 69-letniego mężczyzny.

Do pierwszego ze zdarzeń doszło w niedzielę, 12 kwietnia, około godziny 20.30. Ogień pojawił się w przyczepie kempingowej zaparkowanej przy budynku usługowym niedaleko skrzyżowania ul. Dobroszyckiej z Wrocławską.

W środku ujawniono ciało jednej osoby. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zginął 69-letni mężczyzna. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną pożaru mogło być zapalenie się przyczepy od urządzenia grzewczego. Dokładne okoliczności wyjaśniają służby.

To jednak nie był koniec interwencji tej nocy. Około godziny 22.00 strażacy zostali wezwani do zadymienia w Cerkwi Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny przy ul. Łużyckiej. Tam, na szczęście, nikomu nic się nie stało. Sytuacja została szybko opanowana, a w działaniach brało udział osiem zastępów straży pożarnej.

Niespełna godzinę później doszło do kolejnego pożaru, tym razem w okolicy ul. Rzemieślniczej. Ogień objął garaż. Na miejscu również pracowali strażacy, którzy zabezpieczyli teren i prowadzili działania gaśnicze.

Trzy pożary jednego wieczoru, kilka poważnych interwencji i jedna ofiara śmiertelna. Tak wygląda bilans niedzielnych zdarzeń w Oleśnicy.

Do sprawy będziemy wracać.







Źródło: Ustalenia własne, służby