Policjanci ruszyli w ogień. Uratowali 13 osób z budynku przy płonącej przyczepie - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl
To była sytuacja, w której naprawdę liczyły się sekundy. Oleśniccy policjanci, widząc unoszący się nad zabudowaniami gęsty dym, natychmiast ruszyli na miejsce. Przy budynku pełniącym funkcję hostelu paliła się przyczepa kempingowa, a ogień zaczął obejmować także elewację obiektu. W środku byli ludzie.
Jak wynika z informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Oleśnicy, funkcjonariusze drogówki zauważyli z daleka kłęby dymu i od razu podjęli interwencję. Gdy podjechali bliżej, zobaczyli płonącą przyczepę oraz ogień, który przenosił się na pobliski budynek.
Policjanci zostawili radiowóz w bezpiecznym miejscu i pieszo ruszyli w stronę zagrożonej zabudowy. Szybko ocenili, że bez odpowiedniego sprzętu ugaszenie pożaru nie będzie możliwe, dlatego skupili się na tym, co w tej chwili było najważniejsze - ratowaniu ludzi.
Budynek, przy którym stała płonąca przyczepa, pełnił funkcję hostelu. Dym gęstniał z każdą chwilą, widoczność była coraz gorsza, a akcję dodatkowo utrudniały płonąca elewacja i okno znajdujące się nad przyczepą. Mimo to funkcjonariusze weszli do środka i wyprowadzali osoby znajdujące się w budynku.
Łącznie ewakuowano 13 osób. Po przyjeździe straży pożarnej policjanci przekazali teren oraz wszystkie informacje dotyczące zdarzenia, a strażacy przejęli dalsze działania gaśnicze.
Ta historia ma jednak tragiczny finał. W spalonej przyczepie ujawniono zwęglone zwłoki jednej osoby. Na miejscu pracował prokurator, który zabezpieczył ciało oraz ślady potrzebne do ustalenia, jak doszło do tej tragedii.
To jedna z tych interwencji, które pokazują, jak szybko zwykły patrol może znaleźć się w centrum dramatycznej walki o życie. Tym razem dzięki błyskawicznej reakcji udało się uratować 13 osób.
Źródło: KPP w Oleśnicy
