Strzelec z Bystrzycy Kłodzkiej w areszcie. Bliscy zbierają setki tysięcy złotych na obronę - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl
![]() |
| Zdjęcie poglądowe |
Sprawa strzelaniny w Bystrzycy Kłodzkiej wciąż wywołuje ogromne emocje. Mężczyzna podejrzany o śmiertelne postrzelenie 26-latka został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. Równolegle jego rodzina i przyjaciele prowadzą internetową zbiórkę na pomoc prawną. Na koncie akcji jest już bardzo duża kwota.
Z informacji pojawiających się w przestrzeni publicznej wynika, że zbiórkę wsparły już tysiące osób. Organizatorzy, czyli bliscy podejrzanego, deklarują, że nie zamierzają jej kończyć i zapowiadają rozliczenie każdego wydanego grosza. W opisie akcji podkreślają, że pieniądze mają zostać przeznaczone na obronę prawną, a być może także na dalsze działania związane ze środowiskiem strzeleckim.
To pokazuje, jak mocno ta sprawa podzieliła opinię publiczną. Z jednej strony mamy śledztwo dotyczące śmierci 26-letniego mężczyzny, z drugiej wyraźne wsparcie dla podejrzanego ze strony rodziny, znajomych i osób, które uznały, że działał w obronie koniecznej. Skala zbiórki jest duża i sama w sobie stała się jednym z najgłośniejszych wątków tej historii.
Według ustaleń śledczych, do tragedii miało dojść po konflikcie na osiedlu mieszkaniowym. Najpierw doszło do sprzeczki pomiędzy grupą trzech mężczyzn będących pod wpływem alkoholu a innym mężczyzną, który wyszedł z psem na spacer. Po chwili strony miały się rozejść, ale później mężczyzna wrócił do domu, zostawił psa i zabrał karabinek.
Jak podaje prokuratura, po ponownym spotkaniu z tymi samymi mężczyznami doszło do kolejnej scysji. Najpierw miał paść strzał ostrzegawczy, a później kolejne strzały w kierunku trzech osób. Jeden z mężczyzn został trafiony kilkukrotnie i zginął na miejscu.
Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie na dwa miesiące. Prokuratura nie daje na razie wiary wyjaśnieniom, że podejrzany działał w ramach obrony koniecznej. Śledczy zwracają też uwagę na okoliczności zatrzymania. Gdy policjanci dotarli do jego mieszkania, miał przy sobie większą sumę pieniędzy, spakowane rzeczy osobiste oraz paszport. To, według prokuratury, może sugerować zamiar ucieczki.
W tej historii równie głośno jak o samym śledztwie mówi się dziś o zapleczu wsparcia dla podejrzanego. Rodzina i przyjaciele nie tylko publicznie stają po jego stronie, ale też skutecznie mobilizują ludzi do wpłat. To sprawia, że sprawa z Bystrzycy Kłodzkiej przestaje być tylko lokalnym dramatem i staje się szeroko komentowanym konfliktem o to, gdzie kończy się obrona, a zaczyna odpowiedzialność karna.
Na ten moment postępowanie trwa, a kolejne tygodnie mogą przynieść nowe ustalenia zarówno w sprawie przebiegu zdarzenia, jak i motywów działania podejrzanego.
Źródło: oficjalne informacje prokuratury, wypowiedzi cytowane w mediach
