Śląsk jedzie do Łęcznej. Simundza o składzie, brakach i planie na Górnik - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl
![]() |
| Fot. Krystyna Pączkowska |
Przed Śląskiem Wrocław najdalszy wyjazd w sezonie i jedno z ważniejszych spotkań w końcówce rozgrywek. W 31. kolejce Betclic 1 Ligi WKS zmierzy się na wyjeździe z Górnikiem Łęczna. Mecz zostanie rozegrany jutro.
Na dzień przed spotkaniem trener Ante Simundza mówił o sytuacji kadrowej, planie na rywala i tym, czego spodziewa się po drużynie. Wiadomo już, że Śląsk nie pojedzie do Łęcznej w pełnym składzie.
Marc Llinares wciąż jest kontuzjowany. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, ma wrócić do treningów po meczu, w poniedziałek albo we wtorek. Sokołowski rozpoczął zajęcia indywidualne, ale jego występ jeszcze w tym sezonie stoi pod znakiem zapytania. W Łęcznej zabraknie również Lamine’a Ba, który pauzuje za kartki.
Nie zagra także Damian Warchoł. Zawodnik ma niewielki problem zdrowotny, w tym tygodniu trenował indywidualnie i dopiero dzisiaj miał wrócić do zajęć z zespołem. Do Łęcznej jednak nie pojedzie.
Mimo braków Simundza nie zapowiada rewolucji w składzie. Podkreśla, że jeśli coś funkcjonuje dobrze, nie ma potrzeby tego zmieniać. Jednocześnie zaznacza, że zawodnicy z ławki muszą być gotowi do wejścia na boisko, jeśli sytuacja będzie tego wymagała.
Śląsk ma za sobą ważne zwycięstwo w Mielcu. Trener zwrócił uwagę, że po stracie gola drużyna zachowała chłodną głowę, trzymała się swoich zasad i nie straciła koncentracji. To właśnie ten spokój ma być jednym z fundamentów przed kolejnym meczem.
Górnik Łęczna, zdaniem szkoleniowca WKS-u, jest groźny przede wszystkim przy szybkim wyprowadzaniu akcji i stałych fragmentach gry. Śląsk musi być agresywny, dobrze zorganizowany i nie może zostawić rywalom przestrzeni. Simundza spodziewa się, że gospodarze będą ustawieni nisko i będą chcieli szybko przenosić piłkę do ataku.
Ciekawym wątkiem będzie występ Przemysława Banaszaka przeciwko byłemu klubowi. Dla zawodnika może to być dodatkowa motywacja, ale trener zauważa też, że rywale zapewne będą na niego szczególnie uważać.
Końcówka sezonu nie zostawia wiele miejsca na kalkulacje. Śląsk ma swój cel, Górnik Łęczna również walczy o punkty, dlatego jutro w Łęcznej można spodziewać się twardego meczu.
Źródło: WKS Śląsk Wrocław
