Prawo jazdy po nowemu? Trzy wtopy na egzaminie i znowu na szkolenie? Ministerstwo miesza, kursanci patrzą z niedowierzaniem - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl
Zdajesz na prawo jazdy, podchodzisz do egzaminu raz, drugi, trzeci i... nic. Do tej pory po prostu próbowałeś dalej. Teraz może się okazać, że po trzeciej wpadce państwo uzna: „To może jeszcze trochę pojeździmy z instruktorem”. Tak właśnie wygląda pomysł, o którym znów zrobiło się głośno. I jak to zwykle bywa, w sieci już prawie ogłoszono rewolucję, choć na razie bardziej pachnie to projektem niż gotowym przepisem.
Sprawdziliśmy, o co dokładnie chodzi. W przestrzeni publicznej krąży informacja, że po trzech niezdanych egzaminach praktycznych kandydat na kierowcę miałby obowiązkowo wrócić do ośrodka szkolenia kierowców. Tam czekałoby go dodatkowe doszkalanie, a później jeszcze egzamin wewnętrzny. Czyli w skrócie: nie zdałeś trzy razy, to wracasz na poprawkę do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło.
Brzmi poważnie, ale tu trzeba postawić wyraźną kropkę: to nie są jeszcze obowiązujące przepisy. Na ten moment mówimy o kierunku zmian, który jest omawiany, a nie o zasadzie, która już weszła w życie. Innymi słowy, nikt jeszcze nie ustawił przy WORD-ach tabliczki: „Trzecie podejście? Zapraszamy z powrotem na jazdy”.
Z medialnych ustaleń wynika, że po trzech niezdanych egzaminach praktycznych kursant miałby przejść minimum pięć dodatkowych godzin jazd. Potem jeszcze egzamin wewnętrzny, żeby potwierdzić, że znów nadaje się na spotkanie z placem, łukiem, skrzyżowaniem i całą tą piękną motoryzacyjną rzeczywistością. Dla jednych to ma być sposób na poprawę jakości szkolenia. Dla innych kolejny etap narodowej tradycji pod tytułem: „jak utrudnić coś, co i tak do najłatwiejszych nie należy”.
I tu zaczyna się najciekawsze. Oficjalny komunikat Ministerstwa Infrastruktury zapowiada szeroką reformę egzaminów na prawo jazdy, ale skupia się głównie na innych zmianach. Mowa jest między innymi o likwidacji części praktycznej egzaminu kategorii B na placu manewrowym, ograniczeniu liczby pytań teoretycznych czy utworzeniu Centrum Egzaminowania. O obowiązkowym doszkalaniu po trzech oblanych praktykach nie ma tam jeszcze wyłożonej na stół gotowej, czarno-białej zasady.
Skąd więc cały szum? Ten pomysł nie wziął się znikąd. Już wcześniej do Ministerstwa Infrastruktury trafiła petycja, która zakładała właśnie takie rozwiązanie. Resort potwierdzał, że propozycja była analizowana pozytywnie i ma być dalej procedowana po dopracowaniu szczegółów. Czyli klasyczne urzędowe: „tak, ale jeszcze nie teraz, jeszcze nie wszystko, jeszcze zobaczymy”.
Co ważne, nawet w dokumentach przewijały się różne wersje tego pomysłu. W jednej mowa była o 10 godzinach dodatkowych jazd po pierwszych trzech niezdanych egzaminach i 5 godzinach po kolejnych trzech. W nowszych ustaleniach pada liczba pięciu godzin już po trzecim oblanym podejściu. Krótko mówiąc: zanim ktoś jeszcze wsiądzie do auta, przepisy same próbują ustalić, w którą stronę skręcić.
Cała dyskusja nie bierze się jednak wyłącznie z chęci komplikowania życia kursantom. Od lat pojawiają się głosy, że system szkolenia i egzaminowania kierowców w Polsce zwyczajnie kuleje. Najwyższa Izba Kontroli już wcześniej wskazywała na problemy dotyczące jakości kursów, nadzoru nad szkoleniem i funkcjonowania samego systemu egzaminacyjnego. Tyle że między diagnozą a rozsądnym leczeniem bywa u nas długa droga. Czasem nawet dłuższa niż trasa egzaminacyjna w godzinach szczytu.
Dla przyszłych kierowców najważniejsze jest dziś jedno: nie, na razie nie obowiązuje zasada, że po trzech niezdanych egzaminach automatycznie wracamy na szkolenie. Tak, taki wariant jest poważnie rozważany. I tak, bardzo możliwe, że jeszcze nieraz usłyszymy o nim w mediach, zanim ktokolwiek naprawdę go wprowadzi.
Na razie więc kandydatom zostaje jedno: ćwiczyć, nie panikować i patrzeć na oficjalne komunikaty, a nie tylko na krzyczące nagłówki. Bo dziś łatwo odnieść wrażenie, że zmiana już stoi pod drzwiami. Tymczasem ona dopiero szuka miejsca parkingowego.
Źródło: Ministerstwo Infrastruktury, Najwyższa Izba Kontroli
