Dreszczowiec w Oleśnicy. Decydowały karne i wielkie emocje na parkiecie - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl

 


To był wieczór, o którym w Oleśnicy będzie się jeszcze długo mówić. Pełna hala, głośny doping i spotkanie, które do samego końca trzymało wszystkich w napięciu.

Od pierwszych minut było widać, że nie będzie to zwykły mecz. Obie drużyny szły łeb w łeb, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Tempo było wysokie, emocje rosły z każdą akcją, a kibice nie pozwalali zawodnikom choć na chwilę złapać oddechu.

Po końcowej syrenie na tablicy widniał remis 29:29. O wszystkim musiały zdecydować rzuty karne. W nich więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy skuteczniej egzekwowali swoje próby i to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

Na trybunach panowała wyjątkowa atmosfera. Kibice stworzyli prawdziwe sportowe święto, niosąc zespół dopingiem przez całe spotkanie. To był jeden z tych meczów, które pokazują, jak bardzo w Oleśnicy żyje sport.

Spotkanie miało także szczególny wymiar – był to moment pożegnania z kibicami jednego z zawodników, Łukasza, występującego z numerem 6. To wydarzenie dodało całemu wieczorowi dodatkowych emocji.

Zespół kończy sezon mocnym akcentem, a kibice już czekają na kolejne rozgrywki.

Źródło: komunikat klubu