Czy w Oleśnicy będzie zakaz fajerwerków jak we Wrocławiu?- Oleśnica - nowinyolesnickie.pl

 


We Wrocław trwają prace nad jednym z najbardziej restrykcyjnych w Polsce zakazów używania fajerwerków. Projekt uchwały zakłada całoroczny zakaz stosowania wyrobów pirotechnicznych – także w sylwestra i również na terenach prywatnych. Przepisy miałyby wejść w życie już w lutym. Czy podobne rozwiązania mogą pojawić się także w Oleśnicy?

Wrocław chce całkowitego zakazu

Projekt przygotowany we Wrocławiu przewiduje zakaz używania fajerwerków, petard, rac i ogni sztucznych na terenie całego powiatu. Obejmuje on zarówno przestrzeń publiczną, jak i nieruchomości prywatne – w sytuacjach, gdy hałas lub inne oddziaływania wykraczają poza granice posesji.

Autorzy projektu argumentują, że wyroby pirotechniczne generują bardzo wysoki poziom hałasu, emitują pyły i substancje chemiczne do powietrza, a ich skutki odczuwają osoby trzecie oraz zwierzęta. W uzasadnieniu podkreślono także wpływ nagłych wybuchów na zdrowie psychiczne dzieci, seniorów oraz osób z nadwrażliwością sensoryczną.

A jak jest w Oleśnicy?

W Oleśnicy na ten moment nie ma projektu uchwały wprowadzającej całkowity zakaz używania fajerwerków. Obowiązują ogólnopolskie przepisy, które dopuszczają ich stosowanie w określonych terminach, głównie w noc sylwestrową i noworoczną, przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa.

Jak wynika z informacji przekazywanych nieoficjalnie, temat zakazu fajerwerków nie był dotąd przedmiotem prac Rady Miejskiej w Oleśnicy. Nie oznacza to jednak, że sprawa nie wróci w przyszłości – zwłaszcza jeśli wrocławski projekt zostanie przyjęty i zacznie funkcjonować w praktyce.

Możliwe lokalne dyskusje

W ostatnich latach coraz więcej samorządów w Polsce ogranicza używanie fajerwerków lub zastępuje je pokazami światła i laserów. Argumenty dotyczące ochrony zdrowia mieszkańców, zwierząt oraz środowiska pojawiają się także w rozmowach lokalnych.

Czy Oleśnica pójdzie śladem Wrocławia? Na razie nie ma takich planów, ale ewentualne decyzje w tej sprawie będą zależeć od inicjatywy radnych i stanowiska mieszkańców.


Źródło: Wrocławski Reporter