Tragedia pod Smardzowem. Rodzina pożegna 33-letnią Martę. „Dla niej najważniejsze były dzieci” – Oleśnica – nowinyolesnickie.pl

 


Rodzina przekazała termin pogrzebu 33-letniej Marty, która zginęła w tragicznym wypadku pod Smardzowem. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 5 grudnia o godzinie 11, w kościele w Długołęce. Po mszy nastąpi odprowadzenie zmarłej na miejsce wiecznego spoczynku.

To wydarzenie wstrząsnęło mieszkańcami regionu. Kobieta trafiła do szpitala w ciężkim stanie, a mimo wysiłków lekarzy jej życia nie udało się uratować.

Jej śmierć pozostawiła niewyobrażalną pustkę – przede wszystkim w sercach jej dzieci.

„Marta była dla wszystkich przykładem dobra”

O zmarłej z głębokim wzruszeniem opowiada jej siostra, Agnieszka Padzińska.

Marta była otwarta, pełna miłości, niezwykle wrażliwa. Swoim uśmiechem potrafiła odmienić czyjś dzień. Ale ponad wszystko kochała swoje dzieci. Żyła dla nich i robiła wszystko, by były bezpieczne i czuły się kochane – wspomina.

To właśnie ona uruchomiła zbiórkę w serwisie Pomagam, by wesprzeć osieroconą rodzinę.

Dzieci nie rozumieją, dlaczego mama nie wraca

Najbardziej całą tragedię przeżywają Klara i Kuba.

– Klara bardzo tęskni za mamą, codziennie czeka, wciąż nie potrafi zrozumieć, dlaczego jej nie ma – mówi siostra Marty.

Kuba jest w spektrum autyzmu i wymaga stałej, specjalistycznej terapii. Do tej pory odbywała się ona regularnie dzięki ogromnemu zaangażowaniu mamy. Terapia jest konieczna, aby mógł prawidłowo się rozwijać.

Ojciec dzieci pracuje, by utrzymać rodzinę, ale teraz musi sam połączyć żałobę, opiekę nad dwojgiem małych dzieci oraz codzienne obowiązki. 

On także zmaga się z potężną stratą. Potrzebuje czasu, by stanąć na nogi, odzyskać równowagę i zapewnić dzieciom wszystko, czego wymagają – dodaje Agnieszka.

Rodzina prosi o wsparcie

Ci, którzy znali Martę, podkreślają, że była osobą o ogromnym sercu. Dziś to jej najbliżsi potrzebują pomocy, by przetrwać ten niezwykle trudny czas i zapewnić dzieciom kontynuację terapii oraz poczucie bezpieczeństwa.

To historia, która poruszyła mieszkańców całej okolicy  i wciąż pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Pozostaje ból, wspomnienia oraz nadzieja, że społeczność wesprze rodzinę Marty w walce o lepsze jutro dla jej dzieci.