Stare, niesprawne i zdewastowane. Co dalej ze złomami, które zajmują miejsca na oleśnickich parkingach? - Oleśnica - nowinyolesnickie.pl
Na różnych parkingach w Oleśnicy od miesięcy stoją pojazdy, które trudno już nazwać samochodami. Zbite szyby, brak tablic rejestracyjnych, zdewastowane wnętrza, karoserie pokryte mchem, śmieci zalegające pod maską i wokół auta – takie zgłoszenia otrzymujemy coraz częściej od mieszkańców. Problem widoczny jest na wielu osiedlach i z roku na rok narasta.
Jeden z najbardziej zniszczonych samochodów, sfotografowany przez naszego reportera, stoi od długiego czasu w niezmienionym stanie. W środku walają się resztki tapicerki, plastikowe elementy i odpady. Kolejny pojazd również od dawna nieużywany - niemal zlewa się z otoczeniem, bo jego karoseria stała się siedliskiem mchu. To już nie tylko kwestia estetyki, taki widok realnie wpływa na odbiór przestrzeni publicznej i wizerunek miasta.
Brak Straży Miejskiej utrudnia interwencje
Oleśnica jako jedno z nielicznych miast tej wielkości nie posiada Straży Miejskiej. To oznacza, że zgłoszenia dotyczące porzuconych lub zniszczonych pojazdów są kierowane do Policji oraz Urzędu Miasta. Procedury są jednak złożone i jak wskazują mieszkańcy – nierzadko trwają zbyt długo.
Aby pojazd został usunięty, musi spełniać określone przesłanki:
– być pozostawiony bez tablic rejestracyjnych, lub
– być w oczywisty sposób nieużywany i stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa.
W praktyce najpierw próbuje się ustalić właściciela, co bywa czasochłonne. Następnie właściciel powinien zostać wezwany do usunięcia pojazdu. Dopiero gdy nie reaguje, miasto może zlecić holowanie. To proces, który często zajmuje tygodnie, a nawet miesiące.
Mieszkańcy pytają: dlaczego to tak długo trwa?
W rozmowach z naszym portalem oleśniczanie podkreślają, że porzucone wraki:
• zajmują i tak ograniczoną liczbę miejsc parkingowych,
• obniżają estetykę przestrzeni miejskiej,
• mogą stwarzać realne zagrożenie – m.in. pożarowe lub ekologiczne.
To wygląda jak składowisko, nie parking. Mijam to codziennie i zastanawiam się, ile jeszcze to potrwa – mówi jedna z mieszkanek.
Co dalej z problemem?
Miasto zapewnia, że reaguje na zgłoszenia, jednak z powodu braku straży miejskiej i ograniczonych narzędzi prawnych proces usuwania takich pojazdów nie zawsze jest szybki. Pojawia się więc pytanie, czy Oleśnica powinna rozważyć usprawnienie działań – np. poprzez dedykowane stanowisko w urzędzie, częstsze kontrole parkingów lub współpracę z firmą zajmującą się identyfikacją porzuconych aut.
Jedno jest pewne: wraki nie są jedynie „zwykłą niedogodnością”. Wpływają na wizerunek miasta, komfort mieszkańców i estetykę przestrzeni publicznej. Temat powraca regularnie, dlatego będziemy go dla Państwa monitorować.
Jeśli widzisz porzucone lub zdewastowane auto w swojej okolicy – prześlij nam zdjęcie i lokalizację. Zajmiemy się sprawą.
Źródło: własne/ red


