Rynek złomu pod presją. Stal tanieje, miedź drożeje - Oleśnica - wydarzenia24.news.pl
Rynek złomu w Polsce znajduje się obecnie pod wyraźną presją spadających zamówień z sektora stalowego i rosnących zapasów. Sytuacja ta przekłada się na dalsze obniżki cen w skupach. Jedynym wyjątkiem pozostaje złom miedziany, którego wartość podąża w górę wraz ze wzrostem notowań giełdowych miedzi.
Trudna sytuacja branży stalowej
Sektor stalowy boryka się obecnie z szeregiem wyzwań od ograniczenia liczby zamówień i nadmiaru zapasów, po rosnące koszty wynikające z regulacji środowiskowych. Dodatkowo na rynku europejskim coraz silniej odczuwalna jest konkurencja ze strony krajów takich jak Indie czy Chiny, które nie są zobowiązane do przestrzegania tak rygorystycznych norm ekologicznych. W efekcie ich wyroby są znacznie tańsze niż europejskie, co pogarsza sytuację lokalnych producentów.
Ceny złomu stalowego nadal spadają
W porównaniu z wrześniem obserwuje się dalsze, choć niewielkie spadki cen złomu stalowego.
Złom stalowy gruby skupowany jest obecnie w granicach 0,60–0,85 zł za kilogram.
Złom żeliwny osiąga ceny na poziomie 0,70–0,80 zł/kg.
W przypadku złomu cienkiego stawki zaczynają się od 0,50 zł/kg, a kończą na około 0,70 zł/kg.
To kontynuacja trendu spadkowego, który utrzymuje się od kilku miesięcy i jest efektem mniejszego zapotrzebowania ze strony hut.
Miedź i metale nieżelazne zyskują na wartości
W odróżnieniu od stali, na rynku metali nieżelaznych widać lekkie ożywienie.
Złom mosiężny skupowany jest po 16–26 zł/kg.
Wióry miedziane osiągają ceny 28–31,5 zł/kg, natomiast tzw. millbery – nawet 32,50–35,30 zł/kg.
Złom aluminiowy kosztuje średnio 5,5–7 zł/kg,
Akumulatory skupowane są po 1,8–2 zł/kg.
Analitycy wskazują, że wzrost cen miedzi to efekt odbicia na światowych giełdach surowcowych, gdzie notowania tego metalu ponownie rosną po wcześniejszym spowolnieniu.
Prognozy na najbliższe miesiące
Eksperci przewidują, że rynek stali wciąż pozostanie pod presją niskiego popytu, zwłaszcza w sektorze budowlanym i motoryzacyjnym. Poprawy można spodziewać się dopiero po nowym roku, jeśli ożywi się produkcja przemysłowa. Z kolei metale kolorowe, zwłaszcza miedź, mają szansę na dalsze wzrosty, napędzane globalnym zapotrzebowaniem ze strony branży energetycznej i elektromobilności.
