Nocna prohibicja w Warszawie – czy stolica wprowadzi zakaz sprzedaży alkoholu po 23?

Nocna prohibicja w Warszawie? Stolica rozważa ścieżkę Wrocławia



Warszawski spór o nocną sprzedaż alkoholu

Czy w Warszawie nie kupimy już piwa czy wina po godzinie 23:00? Dyskusja o nocnym zakazie sprzedaży alkoholu zatacza coraz szersze kręgi. Temat trafił na posiedzenia komisji Rady Miasta i wzbudza gorące emocje zarówno wśród mieszkańców, jak i przedsiębiorców. Choć dla wielu osób ograniczenie dostępności trunków nocą to sposób na poprawę bezpieczeństwa i porządku w przestrzeni publicznej, inni obawiają się nadmiernej ingerencji samorządu w życie codzienne warszawiaków.


Wrocław – poligon doświadczalny

Stolica Dolnego Śląska już podjęła decyzję. Wrocławscy radni zdecydowali, że od 22:00 do 6:00 alkoholu nie kupimy ani w sklepach, ani na stacjach benzynowych. Wyjątkiem są lokale gastronomiczne, w których trunki serwowane są na miejscu.

Wcześniejsze doświadczenia z poszczególnych dzielnic pokazały, że takie rozwiązanie zmniejsza liczbę interwencji policji i straży miejskiej. Mieszkańcy zgłaszali też mniej skarg na zakłócanie ciszy nocnej. Te argumenty okazały się kluczowe i przesądziły o rozszerzeniu ograniczeń na całe miasto.


Jakie propozycje pojawiły się w Warszawie?

W stolicy na stole leżą dwa projekty uchwał:

Propozycja prezydenta Rafała Trzaskowskiego zakłada zakaz od 23:00 do 6:00 i daje sklepom kilka miesięcy na przygotowanie się do zmian. Projekt Lewicy i stowarzyszenia „Miasto Jest Nasze” jest bardziej radykalny, zakaz zaczynałby się godzinę wcześniej, a okres przejściowy byłby dużo krótszy. W obu przypadkach regulacje nie obejmowałyby barów, pubów i restauracji. Tam alkohol nadal można byłoby kupić i spożywać na miejscu.


Co mówią warszawiacy?

Tu sprawa nie jest jednoznaczna. W otwartych konsultacjach społecznych ponad 80 proc. uczestników poparło nocne ograniczenia. Z kolei w Barometrze Warszawskim,  cyklicznym badaniu opinii publicznej,  wskaźnik poparcia spadł do około 60 proc.

Podzielone są także dzielnice,  tylko cztery rady dzielnic opowiedziały się „za”, a aż czternaście wystąpiło przeciwko zmianom. Widać więc, że ostateczna decyzja będzie nie tylko kwestią bezpieczeństwa i porządku, ale również politycznego kompromisu.


Argumenty zwolenników

1. Bezpieczniejsze ulice – mniej pijanych awantur, bójek i interwencji służb nocą.


2. Ograniczenie szkód zdrowotnych i społecznych – nocne zakupy sprzyjają nadmiernemu spożyciu alkoholu.


3. Czystsze miasto – mniej butelek i puszek pozostawianych w parkach czy na skwerach.


4. Silny mandat społeczny – wielu mieszkańców domaga się wprowadzenia porządku w nocnym handlu.


Argumenty przeciwników

1. Straty dla sklepów i stacji benzynowych, które sporą część zysków czerpią z nocnej sprzedaży.


2. Obawy przed przerzuceniem problemu – część osób po prostu zaopatrzy się wcześniej albo poszuka alkoholu w gminach ościennych.


3. Koszty i trudności w egzekwowaniu prawa – straż miejska i policja musiałyby kontrolować setki punktów w całej Warszawie.


4. Ryzyko sporów politycznych i prawnych – już teraz widać, że część radnych i dzielnic jest mocno przeciwna.


Czy stolica pójdzie drogą Wrocławia?

Warszawa to miasto o innej skali i dynamice życia nocnego niż Wrocław. Jeśli uchwała przejdzie, można się spodziewać, że zostanie przyjęta w łagodniejszej wersji,  z zakazem od 23:00 i dłuższym okresem przejściowym. Taki kompromis miałby większe szanse na akceptację zarówno polityków, jak i mieszkańców.

Na razie los projektu pozostaje otwarty. Komisje Rady Warszawy wydały negatywne opinie, ale decyzję podejmie cała Rada Miasta. Głosowanie zaplanowano na najbliższe tygodnie.


Podsumowanie

Nocna prohibicja w Warszawie byłaby jedną z najważniejszych zmian w miejskiej polityce alkoholowej od lat. Zwolennicy przekonują, że poprawi bezpieczeństwo i jakość życia mieszkańców, przeciwnicy,  że ograniczy wolność i zaszkodzi przedsiębiorcom.

Czy stolica pójdzie w ślady Wrocławia? Odpowiedź poznamy wkrótce, ale jedno jest pewne, niezależnie od wyniku głosowania, temat nocnej sprzedaży alkoholu już na stałe wpisał się w debatę o kształt warszawskiego życia nocnego.


Źródło: Red

Foto: Pixels.com